Kiedy usłyszałam, jak moja córka szepcze do lustra „jestem brzydka”, zrozumiałam, że albo przerwę ten rodzinny koszmar, albo przekażę go dalej
Stałam w drzwiach łazienki i patrzyłam na moją ośmioletnią córkę, która wciągała brzuch dokładnie tak, jak ja robiłam to kiedyś przed wzrokiem własnej matki. Przez chwilę miałam wrażenie, że czas się cofnął i znowu jestem tą przestraszoną dziewczyną, której wmawiano, że nigdy nie będzie dość ładna, dość mądra, dość dobra. Dziś wiem, że największą walkę toczę nie z przeszłością, tylko z tym, żeby nie oddać jej moim dzieciom.