Oddałam rodzinie wszystko. Dopiero gdy usłyszałam ich rozmowę za ścianą, zrozumiałam, kim dla nich naprawdę byłam
Stałam w kuchni z kubkiem zimnej herbaty, kiedy usłyszałam za ścianą słowa, które rozdarły mnie na pół. Przez lata żyłam dla innych, wierząc, że miłość i poświęcenie kiedyś do mnie wrócą. Dziś wciąż pytam samą siebie, czy byłam dobrą siostrą i córką, czy po prostu pozwoliłam wszystkim zrobić z siebie wygodne rozwiązanie.