W jednej chwili straciłam dom, spokój i wiarę, że jeszcze kiedykolwiek komuś zaufam
Wróciłam wcześniej do domu i zobaczyłam coś, czego nie da się odzobaczyć. W jednej chwili rozsypało się moje małżeństwo, poczucie bezpieczeństwa i wszystko, co budowaliśmy latami. Do dziś nie wiem, czy po takiej zdradzie da się jeszcze uratować jakąkolwiek więź, czy trzeba ratować już tylko siebie.