Oddałam dom córce, a potem usłyszałam, że mam się wyprowadzić. Do dziś nie wiem, czy byłam matką, czy tylko wygodnym przystankiem
Stałam w kuchni z kubkiem zimnej herbaty, kiedy moja córka powiedziała mi, że ten dom już nie jest naprawdę mój. Myślałam, że przekazując jej wszystko, daję jej bezpieczeństwo, a nie odbieram je sobie. Do dziś noszę w sobie pytanie, czy bardziej zawiniła moja naiwność, czy ich niewdzięczność.