Garść czarnych porzeczek: Sylwester w samotności
To był mój pierwszy Sylwester spędzony w samotności od dwudziestu lat. Moja córka wyjechała świętować z przyjaciółmi, a ja zostałam sama z cichym domem i wspomnieniami po zmarłym mężu. W tej ciszy musiałam zmierzyć się z własną samotnością i kruchymi więzami, które łączą rodzinę.