Wpuściłam ich do swojego domu i życia. Najbardziej zabolało mnie nie to, co zabrali, tylko to, co we mnie po tym umarło
Stałam w kuchni z kubkiem zimnej herbaty, kiedy usłyszałam, jak moja siostra mówi o mnie rzeczy, po których aż zabrakło mi tchu. Myślałam, że pomagając rodzinie, robię po prostu to, co przyzwoite, ale krok po kroku pozwoliłam przekroczyć wszystkie swoje granice. Dziś najbardziej boli mnie nie strata pieniędzy, tylko to, że razem z nimi straciłam coś znacznie cenniejszego.