Wyrzuciłam własną matkę z mojego domu i do dziś nie wiem, czy uratowałam rodzinę, czy ostatecznie ją rozbiłam
Stałam w kuchni z drżącymi rękami, kiedy moja matka powiedziała przy mojej córce, że jestem nikim we własnym domu. Przez lata próbowałam ratować spokój, zaciskałam zęby i tłumaczyłam wszystko zmęczeniem, biedą i jej trudnym charakterem, aż pewnego dnia coś we mnie pękło. Do dziś zadaję sobie pytanie, czy granice, które wtedy postawiłam, były odwagą, czy egoizmem, bo cena za ten spokój okazała się strasznie wysoka.