Oddałam wszystko, żeby ratować męża, a potem usłyszałam, że to ja go zostawiłam, gdy najbardziej mnie potrzebował
Stałam w kuchni z kubkiem zimnej herbaty, kiedy mój mąż spojrzał na mnie tak, jakby mnie w ogóle nie znał, i powiedział, że jestem egoistką. Przez lata dźwigałam jego lęki, długi, bezsenne noce i milczenie, aż sama zaczęłam się rozsypywać po cichu. Do dziś nie wiem, czy uratowałam siebie, czy po prostu uciekłam za późno.