Chleb, herbata i niewypowiedziane oczekiwania: Cena miłości z Michałem
Mam na imię Naomi i od miesięcy żyję w cieniu narastających pretensji, które cicho wkradają się między mnie a Michała. Każdy dzień to walka o drobiazgi, które powinny być oczywiste, a stają się powodem do milczenia i frustracji. Czy naprawdę proszę o zbyt wiele, czy po prostu zaczynam rozumieć, że zasługuję na coś więcej?