Zamknięte drzwi: Wyznanie matki o granicach rodzinnej solidarności
W tamtą pamiętną noc nie mogłam zasnąć, gdy usłyszałam dramatyczne pukanie do drzwi. To była Sára z dwójką zapłakanych dzieci, szukająca bezpiecznego azylu. Chciałam ją od razu przytulić i dać schronienie, ale mój mąż, Gabor, kategorycznie mi tego zabronił.