W tę noc pod Białymstokiem wyrzuciłam matkę z domu. Dziś nie umiem wybaczyć… sobie.
Tej zimowej nocy wszystko stanęło na głowie – musiałam wybierać między matką a własnym małżeństwem. Tamten wybór kładzie się cieniem na moim życiu do dziś i nie pozwala spokojnie spać. Czy kiedykolwiek odzyskam spokój, kiedy jedno zdanie matki wraca do mnie jak szept sumienia?