„To nie jest twój dom” — usłyszałam to przy wigilijnym stole i wtedy zrozumiałam, co naprawdę straciłam
Siedziałam przy stole, który przez lata nazywałam rodzinnym, kiedy usłyszałam słowa, które rozdarły mnie na pół. Opowiadam o tym, jak walczyłam o szacunek, próbując jednocześnie nie stracić bliskich i samej siebie. Do dziś nie wiem, czy bardziej boli mnie to, co mi zabrano, czy to, że tak długo udawałam, że wszystko jest w porządku.