Oddałam rodzinie wszystko, a potem usłyszałam, że jestem egoistką. Do dziś nie wiem, czy uratowałam siebie, czy zniszczyłam wszystko

Oddałam rodzinie wszystko, a potem usłyszałam, że jestem egoistką. Do dziś nie wiem, czy uratowałam siebie, czy zniszczyłam wszystko

Stałam w kuchni mojej matki z reklamówką leków w ręce, kiedy brat rzucił mi w twarz, że myślę tylko o sobie. Przez lata byłam tą, która zawsze pomagała, płaciła, przyjeżdżała i milczała, aż w końcu zabrakło mnie dla samej siebie. Do dziś wracam do tamtego wieczoru i zastanawiam się, czy granice to dojrzałość, czy już zdrada.