W te święta powiedziałem „dość” rodzinie i do dziś płacę za to ciszą przy stole
Stałem w kuchni z telefonem przy uchu, kiedy usłyszałem od szwagierki, że jestem egoistą i rozwalam rodzinę, bo pierwszy raz od lat chciałem spędzić święta tylko z Kasią. Próbowałem tłumaczyć, że jesteśmy zmęczeni, że chcemy odetchnąć, ale każde moje słowo obrócono przeciwko mnie, a winę za cudze rozczarowanie wsadzono mi prosto w ręce. Do dziś nie wiem, czy postawiłem zdrową granicę, czy otworzyłem ranę, która już zawsze będzie wracać przy każdym rodzinnym spotkaniu.