Przy stole wszyscy się śmiali, tylko ja czułam, jak we własnym domu znikam. Aż w końcu powiedziałam Markowi dość
Siedziałam przy własnym stole i słuchałam, jak mój mąż po raz kolejny robi ze mnie żart na oczach dzieci i znajomych. Przez lata wmawiał mi, że przesadzam, że nie mam dystansu, aż sama zaczęłam wierzyć, że naprawdę jestem problemem. W końcu postawiłam granicę i wtedy w naszym domu wybuchło coś, czego już nie dało się zamieść pod dywan.