Mąż chciał sprzedać nasz dom, żeby spłacić długi swojego brata. Wtedy pierwszy raz powiedziałam: dość
Stałam w kuchni z mokrymi rękami od zmywania, kiedy Marek rzucił, że mamy sprzedać dom przez długi jego brata. Poczułam, jak wszystko, na co pracowałam latami, nagle przestało być moje, tylko stało się ratunkiem dla kogoś, kto sam nie chciał się ratować. Tamtego wieczoru zrozumiałam, że jeśli nie obronię siebie, nikt tego za mnie nie zrobi.