Usłyszałam od męża, że beze mnie wreszcie odżyje. Najgorsze było to, że powiedział to przy naszej córce
Stałam w kuchni z mokrymi rękami i patrzyłam, jak człowiek, któremu ufałam najbardziej, rozbiera mnie z godności jednym zdaniem. Przez lata wmawiałam sobie, że to tylko gorszy okres, że dla rodziny trzeba wytrzymać jeszcze trochę. Dopiero kiedy zobaczyłam strach w oczach własnej córki, zrozumiałam, że jeśli teraz nie postawię granicy, zniknę całkiem.