Teściowa wprowadziła się do mojego mieszkania i z dnia na dzień przestałam czuć się u siebie
Pamiętam moment, kiedy stanęłam we własnym przedpokoju z torbami z zakupami i zrozumiałam, że w tym domu nie mam już nic do powiedzenia. Opowiadam o tym, jak z poczucia obowiązku wpuściłam do mieszkania rodzinę, a potem krok po kroku traciłam spokój, głos i miejsce, które miało być moim azylem. To historia o granicach, lojalności i o tym, jak trudno powiedzieć „dość”, kiedy wszyscy patrzą na ciebie jak na egoistkę.